Posty

Świat zamrożony w środku lata...

Rok 2022. Jestem na wakacjach w swoich rodzinnych stronach, jest piękna słoneczna pogoda. Obserwuję swoje miasto z balkonu "Kaskady". Nagle zmienia się pogoda. Wyczuwam jakieś zagrożenie z powietrza, jakby tysiące wojskowych myśliwców. Świat spowija coś ciemnego, lodowato zimnego, jakby wszystko zastyga... Widzę symbol promieniowania jądrowego... Zostaję w swoim mieście na dłużej, nie wracam do Poznania... Rejestruję się w miejscowych urzędach. Z rodzicami staramy się nie opuszczać mieszkania...

KRYPTO-piramida finansowa...

Wizję z jasnoszlyszeniem odebrałam jakiś tydzień temu, jednakże dziś postanowiłam się nią podzielić szerzej. Wizja pojawiła się znienacka, choć byłam myślami zajęta zupełnie innymi problemami. Pojawił się strzelisty, wysoki trójkąt, jakby z metalowej płyty wykonany. I głos powiedział mi: "wielka piramida finansowa". Od razu zrozumiałam, że chodzi o giełdy kryptowalut. W nieodległym od wizji czasie miałam rozmowę z zagorzałym ich zwolennikiem i aktywnym inwestorem...

Sen o wojnie w przyszłym roku

Z moimi snami bywa tak, że te prorocze śnią mi się zwykle pod koniec roku. Ostatniej nocy miałam niezwykle wyraźny, realistyczny sen, który z początku trudno było mi zinterpretować. Bo co oznacza śniący się wisielec? Spacer po budynku uczelni? A wysiadka na stacji w konkretnym wojewodztwie? Jednak gdy sen udało mi się rozgryźć, popadłam w lekkie przerażenie i przez cały dzień o nim rozmyślałam... Sni mi się, że wchodzę do budynku wyzszej uczelni, jakiegoś uniwersytetu, przechodzę przez hol, mijam szatnię i dostrzegam, że... na wieszaku wisi... martwa kobieta... We śnie czuję swoje przerażenie, nie chcę dłużej patrzeć na trupa. Parę kroków dalej widzę grupkę studentów, ktorzy jakgdyby nigdy nic siedzą przy stolikach uczelnianej kawiarni. Mają doslownie w nosie, że ktoś w tym samym budynku wisi martwy... Wracam do wyjścia, muszę minąć znowu wisielca, staram się nie patrzeć w jego kierunku... Kolejna scena - wysiadam na stacji, wiem, że to województwo świętokrzyskie. Wchodzę na dziwn...

Ten czas...

   Rano krótka wizualizacja, co i kiedy stanie się ważnego w tym roku. To dokładnie styk sierpnia i września (kilka ostatnich dni sierpnia i kilka pierwszych września). W naturze ślady lata, ludzie chodzą jeszcze w krótkich podkoszulkach... I stanie się coś bardzo groźnego i ponurego. Niebo ciemnieje, staje się groźne. Coś z tego nieba spada, jakby ogniste smugi... Dopisek: Widzę ogniste pociski, jeden za drugim, że wręcz zlewają się ze sobą. To taki ostrzał w wykonaniu bardzo nowoczesnych środków bojowych.

Ludowi trybuni

 Dziś w nocy przysnil mi się dziwny sen, taki blachy, że chciałam go zignorować. Sprzedawca straganiarz handlował dziwnymi, nielogicznymi urządzeniami - były to takie radyjka lub megafony nadające informacje (zupełnie jak radio) ale były całe oplecione jak koszyki... Ni to urządzenie ni to pleciony koszyczek... No dziwne rzeczy...  Z megafonow tych ktoś nadawał jakieś informacje, ogłoszenia w języku rosyjskim... Wiedziałam, że była to rosyjska propaganda... Kupiłam takie urządzenie z własnej woli, choć mój stosunek do prorosyjskiej propagandy jest zdecydowanie negatywny. Teraz wydał mi się ten przekaz senny logiczny. Chodzi o to, że my, Polacy, łatwo "kupujemy" od byle kogo (ulicznego straganiarza) wrogą nam propagandę. Ale też "dystrybutorami" tej propagandy są często tacy trybuni ludowi, którzy doskonale wyczuwają nastroje tzw. zwykłego ludu... "Szczęśc Boże!", cytując pewnego znanego trybuna...

Drugi sen z siostra - o wojnie

 Mieszkajac juz w Poznaniu ale jeszcze na wynajmowanej stancji, w roku (chyba?) 2018, mialam sen o wojnie.  We snie tym wybralam sie z siostra na krotki wakacyjny wypad w plener (czesto wyjezdzam z nia do Lubikowa w woj. lubuskim nad jezioro). Znalazlam sie z siostra na nizinnym terenie pelnym lak i pastwisk. W pewnym momencie, z zaskoczenia, od polnocno- wschodniej strony nieba nadleciala rakieta. Padlam na ziemie, nie bylo gdzie sie schowac...

Sen sprzed lat

 Postanowiłam dokładnie opisać sen, który przysnil mi się przed laty, ponieważ jest taką podstawą, punktem startowym moich założeń dotyczących przyszłej wojny. Sen: Znajduje się w domu moich dziadkow na wsi, jestem w nim razem z moją siostrą (dopiero od 2016 roku mieszkamy razem w jednym mieście, choć w czasie, kiedy ten sen mi się śnił, mieszkalysmy w różnych miejscach). Pod naszą działkę, od strony zachodniej, podjeżdża czołg i kieruje lufe w naszym kierunku. Cala sytuacje obserwujemy przez okienko judasza w zamknietych drzwiach. Boimy sie, moja siostra wpada w panike. W akcie odwagi i desperacji uciekam z domu i przeskakuje przez plot naszej posesji. Czekam zaczajona przy drodze (tuz pod domem biegnie asfaltowa droga). Przy drewnianym plocie otaczajacym nasza posesje rosnie krzew dzikiej rozy wydajacej owoce. Widze pajecze nitki unoszone przez wiatr. Droga jedzie motocyklista ubrany w mundur niemieckiego zolnierza z okresu drugiej wojny swiatowej. Boje sie i staram sie schowac, ...